Dzisiejszy wpis zacznę może od krótkiego wyjaśnienia. Nigdy nie zamierzałem tworzyć na moim blogu sekcji „aktualności” czy „wiadomości”, gdzie publikowałbym bieżące informacje ze świata elektromobilności, czy nowych technologii (bo o informacje ze świata minimalizmu raczej byłoby trudno). Niemniej jednak podczas ostatniej mojej przejażdżki hulajnogą elektryczną (póki co jest to mój jedyny pojazd elektryczny, jaki posiadam) zauważyłem pewną zmianę w moim bezpośrednim sąsiedztwie.

Mieszkam w dzielnicy sąsiadującej ze śródmieściem. Do „głównego miasta” (Gdańsk nie posiada „starówki”) mogę wybrać się na spacer w przysłowiowych kapciach, a nawet gdyby padało to nie miałbym szansy ich za bardzo przemoczyć. Najbliższą stacją ładowania pojazdów elektrycznych od mojego miejsca zamieszkania jest ta zlokalizowana przed wejściem głównym do Urzędu Miasta Gdańska. Jest tam wydzielona zatoka i stacja (po)wolnego ładowania wyposażona w przewody z wtyczkami Typ-1 oraz Typ-2, czyli pasujące do każdego pojazdu elektrycznego (nie do hulajnogi). Stacja ta jest także jedną z niewielu w Trójmieście stacji, gdzie ładowanie (wciąż) jest bezpłatne. Operatorem jest spółka z grupy Energa. 

Jakież było moje zdziwienie, gdy stacja ta nagle zniknęła! No, może nie tyle zniknęła, co wydawać się może, że postępują przy niej jakieś prace remontowe. W ich wyniku pojawiła się nowa stacja, której zdjęcie załączam. 

Stacja jest jeszcze, co widać na zdjęciu, zabezpieczona i przez czarną folię nie za bardzo mogłem dojrzeć kto będzie jej operatorem i, co ważniejsze, czy nadal będzie ona bezpłatna. Zapewne podzielę się z Wami tą informacją, ponieważ, jak już wspomniałem, planuję zakup auta elektrycznego i planuję go właśnie w tym miejscu doraźnie podładowywać. 

Chciałem jednak przy tej okazji poruszyć inną kwestię, związaną z szeroko rozumianą kulturą za kierownicą. Pewnie niejeden użytkownik auta elektrycznego doświadczył, że brak kultury za kierownicą innych kierowców dotykać może go tym bardziej, o ile ci kierowcy zza tej kierownicy już wyjdą. Mam tu na myśli umyślne blokowanie prawidłowo oznakowanych miejsc do ładowania pojazdów elektrycznych. 

W Internecie coraz częściej można natknąć się na zdjęcia wrzucane do Sieci przez zirytowanych użytkowników aut elektrycznych, gdzie pojazdy z silnikiem spalania wewnętrznego blokują miejsca zarezerwowane wyłącznie dla pojazdów elektrycznych. Z drugiej strony użytkownicy pojazdów elektrycznych blokują te miejsca pozostałym użytkownikom, blokując dedykowane miejsca po zakończeniu cyklu ładowania, traktując je jako dogodne miejsca postojowe. Społeczność użytkowników aut jeżdżących „na prądzie” posiłkuje się dla przykładu aplikacją PlugShare, gdzie dokonują meldowania, zajmując miejsce ładowania, a tym samym umożliwiając kontakt z sobą innym użytkownikom w potrzebie. Inicjatywa słuszna, ale praktyka niestety sobie. Przykłady z nielicznych miast, w których flota aut elektrycznych tworzy system car sharingowy, wskazują, że „minutowi” użytkownicy tych pojazdów nie dbają o zasady współżycia społecznego. W sumie to nie dziwi. W końcu „to nie moje”. 

Jeżeli zastanawialibyście się w którą stronę będzie to zmierzać, to od razu zdradzę, że optymistą nie jestem. Do czasu, kiedy nie upowszechni się komunikacja M2M (Machine-to-Machine) w oparciu o łączność 5G i zapewne nie powstanie ujednolicony standard ładowania bezprzewodowego, to zapewne problem ten nie zostanie rozwiązany, a zjawisko blokowania punktów ładowania przybierze na sile wraz z popularyzacją aut elektrycznych. Tkwimy więc w okresie przejściowym. Nie brzmi to optymistycznie? Może nie, a na pewno nie w krótkiej perspektywie czasu. 

Na koniec tego wpisu wrzucę jeszcze jedno zdjęcie, znów powracając pod stację ładowania z początku mojego wpisu. Zwróćcie uwagę na zachowanie tego kierowcy. Nie dość, że zaparkował w sposób blokujący podwójne miejsce do ładowania, to jeszcze „uwięził” w bagażniku swojego auta wtyczkę ładowania. Na takie zachowanie brak po prostu słów. A może ten kierowca tak bardzo pragnie mieć auto elektryczne?

1 thought on “Stacje nienaładowania

Comments are closed.